Carlos Sainz zwycięzcą tegorocznego Rajdu Dakar 2010. W 47 godzin i 10 sekund pokonał swojego rywala z teamu Nasser Al-Attiyah/Timo Gottschalk. Trzecie miejsce zajęli Mark Miller/Ralph Pitchford. Co oznacza potrójne zwycięstwo dla Volkswagena!
Rozstrzygnięcie sportowej rywalizacji trzymało widzów i kibiców w niepewności aż do ostatniego metra. Carlos Sainz/Lucas Cruz, Nasser Al-Attiyah/Timo Gottschalk oraz Mark Miller/Ralph Pitchford prowadzili w klasyfikacji generalnej nieprzerwanie od piątego etapu rajdu w tej właśnie kolejności. Jednak na ostatnich odcinkach Al-Attiyah/Gottschalk odbierali w twardym pojedynku kolejne sekundy swoim kolegom z zespołu Sainzowi/Cruzowi. Katarsko-niemiecki duet zarabiał cenny czas głównie na odcinkach wydmowych, które znów były jednym z zasadniczych elementów „Dakaru”, podczas gdy na szybkich i krętych szutrowych fragmentach tempo nadawała para Sainz/Cruz.
Na starcie do ostatniego etapu Al-Attiyah tracił niespełna trzy minuty do prowadzącego w klasyfikacji generalnej Sainza. Po przejechaniu mniej więcej jednej trzeciej dystansu dzisiejszego odcinka, na 66. kilometrze liderem klasyfikacji etapowej był Nasser Al-Attiyah, niemniej Carlos Sainz pokonał ten fragment trasy w czasie dłuższym o zaledwie 4 sekundy. Walka całej stawki była bardzo zacięta, nikt nie odpuszczał nawet na moment. Różnica pomiędzy pierwszym a dziesiątym samochodem wynosiła w tym punkcie zaledwie 56 sekund. Drugi pomiar dokonany był na 121. kilometrze. Katarczyk odrobił kolejne 14 sekund do Hiszpana, niemniej w klasyfikacji generalnej tracił do niego wciąż dwie i pół minuty. Załoga Nasser Al-Attiyah/Timo Gottschalk wygrała ostatni etap, jednak nie zdołała odrobić straty do rozważnie jadącego hiszpańskiego duetu. Carlos Sainz/Lucas Cruz dotarli dziś na metę z drugim czasem i zwyciężyli w Rajdzie Dakar 2010.
“Jestem niesamowicie dumny z naszych ludzi. To, co kierowcy, piloci i cały zespół dokonywali każdego dnia Rajdu Dakar, jest niezwykłe. Potrójnym zwycięstwem Volkswagen Motorsport przekroczył stawiane przed nim ambitne cele” – powiedział na mecie ostatniego etapu dr Francisco Javier Garcia Sanz, Członek Zarządu Volkswagen AG. Dyrektor Volkswagen Motorsport, Kris Nissen, dodał: „Przed trzema tygodniami wysoko zmotywowany zespół Volkswagena przybył tu z zamiarem obrony zeszłorocznego tytuł zwycięzcy „Dakaru”. Zajmując wszystkie miejsca na podium udało się Volkswagenowi dokonać czegoś historycznego. Nie tylko jesteśmy niepokonani w Ameryce Południowej, ale jesteśmy nadal jedynym producentem, który wygrał najtrudniejszy rajd świata samochodem z silnikiem wysokoprężnym. Do samej mety kierowcy Volkswagena rywalizowali między sobą o zwycięstwo w „Dakarze”. Była to twarda, ale uczciwa walka. Właśnie takich emocji spodziewamy się po sporcie motorowym. Gratuluję zatem wszystkim duetom Volkswagena, każdy z nich w pełni zasłużył na zwycięstwo.”










