W dniach 2-4 lipca, na torze Wallrav Race Center w Starym Kisielinie koło Zielonej Góry odbyły się kolejne rundy Pucharu Rok. Przy ponad 35 stopniowym upale zostały rozegrane cztery wyścigi, które zbliżyły nas powoli do końca sezonu. Żar płynący z nieba jednak nie pomagał zawodnikom ani ich mechanikom, którzy mieli duże kłopoty z ustawieniem kartów do panujących na torze warunków rodem z dantejskiego piekła. W takiej iście szatańskiej aurze Michał Zając wspierany przez VW Racing Polska, jak już nas zdążył przyzwyczaić, utrzymywał się w czołówce.
Niedzielne zawody rozpoczęły się od czasówki, gdzie po założeniu nowych opon wszystkich zaskoczyła ogromna przyczepność toru, Michał uplasował się na szóstej pozycji tracąc 0,3s do zwycięscy. Na pierwszy przedfinał kart był ustawiony idealnie i po dwunastu okrążeniach nasz zawodnik pojawił się na mecie na piątej pozycji. W finale mogliśmy oglądać wspaniałą walkę pomiędzy młodym tarnowianinem i dwoma rywalami, którzy pomimo swoich wysiłków mieli nie lada problem z nadrobieniem odległości dzielących ich do jadącego na czwartej pozycji Michała. Zając radził sobie dzielnie pomimo przeciwników siedzących mu na ogonie. Jednak ostatnie okrążenie okazało się decydującym i dumny reprezentant Tarnowa, wypchnięty na jednym z zakrętów, zakończył przejazd na szóstej pozycji.
” Z powodu upałów były to bardzo ciężkie i wymagające zawody. Trochę szkoda czasówki. Była szansa na miejsce w pierwszej trójce. Oczywiście cieszy mnie wynik. Pokazałem, że ostatni sukces to nie przypadek i utrzymałem miejsce w czołówce. Mam nadzieje, że podczas kolejnych zawodów podejmę walkę o czwartą pozycje w klasyfikacji generalnej” – skomentował zawodnik tuż po zakończeniu obu rund.
W finale ogromny upał coraz bardziej dawał się we znaki zawodnikom. Żar lał się z nieba szerokimi strugami, a nieliczne podmuchy wiatru wcale nie ułatwiały sytuacji. Po kilku okrążeniach poprzez wysoką temperaturę ciśnienie w oponach znacznie wzrosło, przez co pojawiły się problemy z przyczepnością. Tarnowianin zaciekle broniąc się dojechał na ósmej pozycji, pokazał jednak klasę walcząc zaciekle z każdym zbliżającym się przeciwnikiem.
Po podliczeniu wyników Michał zakończył obydwie rundy na szóstej pozycji i w klasyfikacji generalnej utrzymał wysokie piąte miejsce.










